W ten sposób na OC nie oszczędzaj!

Witam po dłuższej przerwie! Zawsze sobie obiecywałem, że jak w końcu założę bloga, to będę prowadził go jakoś tak w miarę regularnie, ale jak widać – z tych obiecanek (bardziej kierowanych do mnie samego) niewiele wyszło. Ale wracam mam nadzieję już na stałe. I będę chciał przedstawić, do jakich sztuczek potrafią uciec się kierowcy, którzy chcą mieć tanie ubezpieczenie samochodu.

Najczęściej – kierowca sądzi, że zaoszczędzi na ubezpieczeniu, jeśli w ogóle nie zakupi. Czy to faktycznie taka oszczędność? Hmn, rzućmy okiem na liczby. Powiedzmy, że średni koszt za polisę OC komunikacyjną wynosi 700 złotych. Grzywna od UFG za przerwę w ubezpieczeniu to już 3200 złotych po 15 dniach. Efekt? Jesteś 2,5 tysiąca złotych w plecy!

Inni kierowcy sądzą, że mogą łatwo oszukać towarzystwa directowe. No bo przecież – komu będzie się chciało zweryfikować, ile faktycznie mam zniżek za bezszkodowość? No faktycznie – w chwili podpisywania umowy może i ubezpieczyciel nie sprawdzi, ile zniżek faktycznie Ci przysługuje. Ale możesz być pewny, że potem w trakcie ubezpieczenia zakład będzie chciał dojść, czy faktycznie należały Ci się zadeklarowane zniżki. Jeśli nie – przyjdzie Ci dopłacić różnicę.

A więc – lepiej chyba jednak stosować legalne metody na tanie ubezpieczenie samochodu, prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.